Ostatnia aktualizacja 14.06.2005 | Antek | | Maks | | Basco | | Frodo | | Wino |
BASCO - czarny sznaucer miniaturowy...
Kilka słów o naszym pupilu...

Basco to czarny sznaucer miniaturowy, który pojawił się w naszym domu w grudniu 2001 roku jako urocze, kudłate trzymiesięczne szczenię, które z miejsca podbiło serca wszystkich domowników.

Jak przystało na przedstawiciela swej rasy jest psem bardzo dynamicznym, wręcz żywiołowym, odważnym i mądrym. Po swoich znamienitych rodowodowych przodkach odziedziczył żelazną odporność, wytrzymałość nie do zdarcia i świetny wygląd. Bardziej niż kanapa nęci go otwarta przestrzeń pleneru, długie spacery na świeżym powietrzu i ogród wokół domu. Jego psia ciekawość nie zna granic, więc wszystko co się rusza, stuka, piszczy, dzwoni lub szeleści jest dla niego wyzwaniem.

Pomimo niepozornej postury, jest znakomitym stróżem zaciekle broniącym swojego domu. Nieufny i ostry wobec obcych, nawet tych widzianych po raz setny, odstrasza ich głośnym szczekiem, gardłowym warczeniem i zjeżoną sierścią. Chociaż malutki, przestraszył już niejednego, wytaczając cały imponujący arsenał środków bojowych, w jakie wyposażyła go Matka Natura.

Rozpływa się ze szczęścia na dźwięk głosu swojego Pana i swojej Pani. Sprytnie czycha na każdą okazję, aby jego łeb i grzbiet znalazły się pod głaszczącą ręką ludzkiego kompana. Dostarcza mnóstwa radości i sprawia, że "stres żyje krótko". Uwielbia też dzieci i jest wiecznie skory do zabawy. Widok dorosłego psa zachowującego się spontanicznie i radośnie jak szczeniak naprawdę cieszy oko i z miejsca pozwala zapomnieć o problemach dnia codziennego.

Konsekwentnie wychowywany sznaucer jest karny i posłuszny, chociaż nie ślepo, bo w końcu "nie jest głupi". Basco nie lubi wykonywania poleceń na pokaz, na zasadzie "sztuka dla sztuki". Zdarza mu się zastanawiać nad daną mu komendą, czy aby na pewno wymagane od niego zachowanie jest sensowne i uzasadnione w danym momencie (smakołyk przyspiesza ten proces przynajmniej pięciokrotnie). To pies, który musi czuć, że jest akceptowany przez wszystkich domowników. Bardzo ciężko znosi niesprawiedliwe traktowanie, stając się psem upartym i głuchym. Za właściwe i rozumne traktowanie odwdzięcza się pełnym posłuszeństwem, całkowitym oddaniem, ślepą miłością i wielkim przywiązaniem.

Nasz Basco przejął wiele z ludzkich zachowań i rozumie więcej niż nam się wydaje. Doskonale potrafi zakomunikować swoje potrzeby. Przytula się kiedy potrzebuje ciepła, wychodzi z pokoju, gdy ktoś go ignoruje, cieszy się jak wariat z nowych zabawek. Sypia na plecach albo zwinięty w kulkę, na dodatek uwielbia układać łeb na poduszce, najlepiej na jeszcze ciepłej miejscówce Pana lub Pani, tuż po tym jak wstaną rano z łóżka. Towarzyszy nam w życiu codziennym zupełnie jak pełnoprawny członek rodziny.

Basco, jak każdy sznaucer, jest psem wyjątkowo czystym. Choć nie przepada za kąpielą, bardzo przeszkadza mu każdy paproch, gałązka czy źdźbło trawy, które się do niego przyczepią. Z wyrazem szczęścia na pysku układa się na świeżutkim legowisku, a jeszcze lepiej na pachnącej jeszcze praniem pościeli, jeśli tylko uda mu się to zrobić niepostrzeżenie. Nie gubi sierści, co jest wielką i niezaprzeczalną zaletą psa domowego. Wiąże się to oczywiście z koniecznością odpowiedniej pielęgnacji, regularnego strzyżenia i trymowania, ale nagrodą za ten cały trud jest pięknie prezentująca się sierść naszego pupila.

Polecamy tą rasę każdemu, kto chce mieć prawdziwego psa z krwi i kości, a nie zabawkę na kanapie. Najlepszym dowodem naszego zadowolenia z posiadania sznaucera niech będzie fakt, iż naszym następnym psem, którego nabędziemy jak tylko przeprowadzimy się do nowego domu, będzie również sznaucer - tym razem olbrzym :-)

ER









Ewa i Grzegorz
(C) 2003-20013 G.Rajzyngier

Walcz ze spamem!